2 września 2011

Babie lato

Tak na zakończenie lata.
Z sentymentem, z nadzieją na barwną jesień, powstał wisior ze złotawym labradorytem w roli głównej.
Chciałam, żeby był, jak garść ciepłych światełek zebranych w bukiet. Albo, jak ostatnie, wysłodzone słońcem owoce.
No, tak soczyście po prostu miało być :)
I zawinęło się to w maleńki skrawek srebra.

 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz