11 grudnia 2011

Na niebiesko

Labradoryt i agat- dwa oblicza błękitu.
Pierwsze, to bajkowe, opalizujące światło zamknięte we wnętrzu, drugie, to zmrożona w lodowy posmak forma błękitu. Zdecydowanie bliższe moim emocjom są niezwykłe refleksy kamienia z Labradoru, ale mleczny błękit agatu ma w sobie ciszę poranka osnutego w mgłę, budzi we mnie spokój i wytchnienie.
Każdy z wisiorów ma zupełnie inną aurę.
 
 
 
 
 

1 komentarz:

  1. Tak sobie myślę, oglądając Twoje prace, że chyba lubimy podobną kolorystykę. :) Ja uwielbiam zestawienie oksydowanego srebra z błękitami i fioletami. W Twoim wydaniu bardzo mi się to zestawienie podoba. Zwłaszcza ten labradoryt. Piękny i tajemniczy.

    OdpowiedzUsuń