1 czerwca 2012

Nowości z warsztatu

Trochę tego zrobiłam. Z tej racji, że w przypadku srebra wygodnie jest realizować kilka projektów jednocześnie. Jak już się brudzę, to na całego i na długo... :)
Srebro czekało cierpliwie, bo sprawy domowe i codzienne nie dały mi szansy go dotknąć.
To był pracowity tydzień. I tyle czeka teraz zawieszek na ostateczny szlif i wygląd.
Najbardziej niezwykły tym razem w moich rękach był kamyk o baśniowym wyglądzie- kwarc pokryty tytanem. Ze względu na barwy i fakturę, skojarzył mi się z odległą planetą. W ten oto sposób myśli moje pobiegły wiele lat świetlnych stąd, na planetę Małego Księcia.
Może refleksyjnie dla niestałości i chwiejności dzisiejszych czasów- On tam jest
i niezmiennie kocha swoją Różę :)
Tego życzę Wam z całego serca :)
 
 

13 komentarzy:

  1. Mały Książę i Róża z okienka najpiękniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go najbardziej lubię :) Choćby z sentymentu do niezwykłej treści książki. No i ten kamień...

      Usuń
  2. Kwarc z tytanem rzeczywiście kosmiczny :D napracowałaś się sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykłe wrażenie robi ten kamień :)

      Usuń
  3. Ależ cudowności!:) Mały Książe świetny!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoj z pętelkami przecudny...tytlko zazdrościć umiejętności tworzenia takich cudeniek ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. za to sposob publikacji postu fatalny ;-(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli krytyka ma być konstruktywna (wtedy jest cenna), warto napisać "dlaczego". To, co Pani dostrzegła, dla mnie może być niewidoczne. Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń