18 czerwca 2012

Opowieści mórz południowych

Dzisiaj słońce dopieszcza mnie i ładuje baterie. Jest tak, jak w środku lata. Pomimo, że upał potrafi zmęczyć, właśnie takie dni kocham najbardziej. Pachną optymizmem, energią, nagrzanym igliwiem sosen i latem z dzieciństwa. Przeglądam się w takich chwilach w obrazkach perlistej, lodowatej wody górskiego potoku w Beskidach albo zielonkawej, lekko mętnej fali bałtyckiej.
Z każdym mijającym latem przybywało moich ulubionych obrazków, wzbogaconych
o kolekcję kolejnych widoków: rozwianych połonin bieszczadzkich, przepastnych przestrzeni w Tatrach i Pieninach, malowanych w łatki pól Beskidów, nakrapianych kopcami siana i snopkami złotego zboża.
I tak sobie myśląc, złożyłam w całość naszyjnik egzotyczny nieco, sięgający bardziej terenów Morza Śródziemnego. Owiany błękitem wody i nieba.
Naszyjnik trafia w ręce pani Joanny.
Odbędzie daleką podróż w miejsca, do których prowadzi wyobraźnię.
Dziękuję :)
 
 
 
 
 

4 komentarze: