9 sierpnia 2012

Niebo pod obłokami

Jakie to cudowne uczucie, leżeć na trawie i patrzeć w chmury. Chyba każdy z nas pielęgnuje w sobie ten nawyk z dzieciństwa- poszukiwanie wśród puchowych, białych kłębków fantazyjnych postaci i stworów.
Nad nimi rozlega się cisza przestrzennego błękitu, wypunktowanego niekiedy sylwetkami jaskółek. Są jak trzykropki w niekończącej się opowieści obłoków.

Naszyjnik z labradorytem i maleńkim, jak jeziorko opalem, ma niewątpliwie swoje źródło w niebieskich przestworzach. Nasycony jest spokojem i wytchnieniem, jaki odczuwam, gdy patrzę na chmury i wiem, że znika w nich na chwilę czas.

 
 
 
 
 

5 komentarzy:

  1. Zjawiskowy naszyjnik - podziwiam!:)))Coś pięknego. :)
    p.s. co do gapienia się (i zagapienia de facto) w niebo i chmury... Dawno, dawno temu, jako młodziutka dziewczyna "romansowałam" przez telefon z moim Wybrankiem(aktualnym małżem), leżąc na kanapie i przez otwarte na oścież okno gapiąc się w niebo. Gadamy,gadamy On mówi do mnie a ja się gapię i nagle zaczęłam śpiewać!!!Jakieś tam lalala, taralala samo z mych ust się wydobyło. ;) Pamiętam to do dziś choć już naprawdę sporo czasu minęło. Niebo to magia. :)
    Pozdrawiam - dobrej nocki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zobaczyłaś tam miłość :)

      Usuń
  2. ostatnio też mam fazkę na perły :) też właśnie mam świeżo złożone dwa naszyjniki z pereł :) zabieramy się za focenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perły mają w sobie coś niezwykłego. Mnie kojarzą się z ciszą i ukojeniem :)

      Usuń