27 listopada 2012

Ciepłe- zimne

Kończy się jesień. Barwy i światła niepostrzeżenie przechodzą miękko przez granice wyznaczane porami roku. Nie odgranicza ich zdecydowana kreska. Natura przygotowuje nas powoli, przetacza dyskretnie dzień po dniu z ciepła i jasności
w chłodne mroki. Żywe, sycące kolory uciszają się i milkną w gamie szeptów. Świat za oknem zasypia. A może tylko drzemie...
Na miękko płynącej granicy między porami roku powstały dwa naszyjniki- wysycony ciepłem i dojrzałym słońcem późnego lata "Pocałunek jesieni" oraz chłodny, iskrzący się kroplami "Deszczowy ogród".

Pocałunek jesieni

 
 
 

Deszczowy ogród

 
 
 
 

10 komentarzy:

  1. Ten opis,
    jest tak samo perfekcyjny, jak naszyjniki:)
    Doskonale dostraja wyobraźnię odbiorcy,
    do wybitnych efektów Twórcy.
    Pełen ZACHWYT!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny i te wszystkie cenne słowa :)

      Usuń
  2. DESZCZOWY OGRÓD- CUDEŃKO w moich kolorkach, perfekcyjnie wykonane:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    www.kasiulkowetwory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, również za zaproszenie :)

      Usuń
  3. Och!! Z zachwytu oczu nie mogę oderwać, przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  4. deszczowy ogród jest przepiękny!!!!!!! zachwycający i nieziemski! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o rany, jakie cuda... takie inne, a każdy ma w sobie coś, co przyciąga i nie pozwala oka oderwać!

    OdpowiedzUsuń