28 listopada 2012

Owoc niedoskonały

Jakkolwiek to brzmi, niech będzie w tym wypadku przenośnią dla piękna surowych kamieni i minerałów. Szukam ich z dużym zaangażowaniem i gdy natrafiam na TEN MÓJ, który mówi do mnie, który żyje we mnie niemal od pierwszej chwili, przygarniam do siebie. Czasem jednak długo czeka na swoją oprawę. Muszę poczuć impuls i mieć prawie pewność, że trafił w mojej wyobraźni na to szczególne dla niego miejsce. Musi być, jak brakująca część układanki, która wpasowuje się w całość tak instynktownie i naturalnie.

Krańce świata- surowa bryłka kwarcu tytanowego

 
 
 



Złote słońce Inków- piryt

 
 
 






4 komentarze: