15 kwietnia 2013

Srebro w okazałym wydaniu

Od czasu do czasu lubię robić biżuterię pełną przepychu. Może nie takiego, jaki kojarzy nam się z epoką baroku wypełnioną złoceniami, mnóstwem zdobień i grą kontrastowych świateł.
To raczej okazałość w sensie rozmiarów i form- kamieni, srebrnej oprawy, licznych detali, nasycenia barwami i majestatycznością minerałów.
Kilka takich właśnie naszyjników powstało. Niektóre na zamówienie, inne ot tak- wykluły się z potrzeby chwili.


Owocowy ocean






Studnia skarbów

 
 


Wróżka światła

 
 




8 komentarzy:

  1. Chciałabym dojść do takiej perfekcji ! Przepiękne prace !!! :)

    Pozdrawiam,
    Mika

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna kolekcją, labradoryt tak zjawiskowy w całej oprawie, że trudno być obojętnym na to zjawisko!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba obok żadnego z tych naszyjników nie da się przejść obojętnie! Są przepiękne ... chyba nie potrafiłabym wybrać, który podoba mi się najbardziej :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo, bardzo Wam dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne minerały, odziane w wykwintne biżuteryjne kreacje. Biżuteryjne " "Haute Couture".
    Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tworzy Pani cudowne prace, można patrzeć i patrzeć... coś pięknego !

    OdpowiedzUsuń